NARUSZEWO

naruszewo-08062014wywiadEwa Twardosz numer startowy 23

Reporter: Jak długo Pani jeździ na rowerze?

Ewa Twardosz: no.. od dziecka, jeżeli chodzi o wyjazdy takie najprostsze –  jeżdżenie do sklepu lub na wycieczki. Natomiast tak bardziej profesjonalnie to od października.

R: I jak Pani idzie?

ET: Mam nadzieję, że coraz lepiej.

R: A dużo Pani trenuje?

ET: Staram się raz w tygodniu, teraz niestety mam taki mały przestój, natomiast zdarzało mi się w weekendy intensywnie trenować – czyli dwa treningi w sobotę, jeden trening w niedzielę.

R: Jak wygląda taki trening?

ET: Na samym początku trenuję z moją grupą z uczelni i jest to tak zwane cross country. Potem udaję się na trening z większą, bardziej zorganizowaną grupą – to oni ustalają gdzie jedziemy i jakie tempo – staram się nadążyć, nie zawsze mi się to udaje.

R: Jak odkryła pani zawody Legia MTB Maraton?

ET: Na Legię MTB wysłał mnie trener. Za pierwszym razem kiedy się do niego udałam – to było właśnie w październiku – powiedział mi, że za tydzień jest wyścig  Legia MTB i żebym spróbowała. To mnie trochę zaskoczyło, że tak od razu mnie wysyła na wyścigi, ale zdecydowałam się i nie żałuje.

R: Udało się wygrać?

ET: Zajęłam wtedy drugie miejsce.

R: Gratuluję!

ET: Myślę, że to była taka wygrana, która mnie zmobilizowała do dalszych treningów.

R: A czy startuje Pani w innych maratonach?

ET: Na razie nie, ale przymierzam się do kolejnych – dopiero w przyszłym sezonie.

R: A w tym sezonie czy startuje Pani wiernie we wszystkich edycjach Legia MTB maratonów?

ET: Nie byłam na dwóch, może tak. Staram się być, ale zobaczymy jak to będzie – z dojazdami jest największy problem. Jak mogę to jestem.

R: Teraz tak z innej strony, zapytam Panią o sprzęt – czy przykłada Pani do niego dużą wagę? Czy ważne jest to na jakim rowerze Pani jeździ?

ET: Przykładam wagę, natomiast wiem, że jest jeszcze sporo do zrobienia – jeżeli chodzi o mój rower. Najchętniej to bym go wymieniła, ale jest jak jest – staram się zejść z wagi jeżeli chodzi o części – no ale cieszę się z tego co mam.

R: Jak ocenia Pani organizację Legii, zawody, trasy itp.. Czy to wszystko spełnia Pani oczekiwania czy coś by Pani zmieniła?

ET: Spełnia, jak najbardziej. Myślę, że trasy są  dobrze oznakowane – chociaż dzisiaj słyszałam, że były jakieś problemy. Natomiast ja jestem zadowolona, trasy są zróżnicowane pod względem wysokości jak i jakości podłoża. Jest super. Atmosfera między zawodnikami i organizatorami jest bardzo miła i przyjazna – także polecam wszystkim.

Przejdź do treści