Magdalenka

13062015MagdalenkaWywiadNa początek poproszę imiona, nazwiska i numery startowe całej trójki?

207, 208 i 206. Maria Szperlich -Poppe, Filip Poppe i Maciek Poppe.

Kto wymyślił, żeby jeździć w Legia MTB Maratonach? Kto z rodziny chciał się ścigać?

MSP: Ja. Przyjaciółka, która startuje tutaj w zawodach, mnie namówiła.

Na początku chciała Pani sama wystartować, czy od razu z dziećmi?

MSP: Nie! Od razu z dziećmi.

Łatwo było mamie Was namówić, czy od razu chcieliście się ścigać i wygrywać.

FP: Nie wiem, nie pamiętam tego.

A jak Wam się podoba?

MP: Fajnie jest, bardzo fajnie.

A udaje Wam się coś wygrać?

MP: Tak!

FP: Mi niestety nie, bo mam duża konkurencję.

A trenujesz coś poza maratonami?

FP: Na rowerze się ścigam tylko w weekendy, ale też dużo pływam.

Czyli dbasz o kondycję?

FP: Tak

W jakimś stopniu rozważacie swoją przyszłość kolarską, czy myślicie, że to jest tylko takie hobby, które Wam przejdzie?

MP, FP: Chyba hobby, tak.

Na jakich rowerach jeździcie, czy macie jakieś specjalne rowery?

FP: Ja mam normalny rower, ale nie jest żadnej firmy. Jest złożony, ktoś go zrobił.

MSP: Ktoś zrobił z tego wyczynowy rower. Był kupiony używany, ktoś zrobił go dla siebie, nie wyścigowy , ale  MTB  właśnie.

Co się Pani podoba najbardziej w tych Maratonach, czy planuje Pani dalej przyjeżdżać z dziećmi? Czy powiedziałaby Pani znajmomym , że jest fajnie?

MSP: Jest fajnie! Po pierwsze dlatego, że robi się coś z dziećmi, pokazując im jakiś ruch na świeżym powietrzu, a nie siedzenie tylko przed telewizorem. Chyba to mnie najbardziej w tym bawi, że jednak się ruszamy, że coś robimy, że oni mogą się na zewnątrz też pochwalić, że coś robią, a nie tylko jadą z rodzicami naokoło osiedla. To jest mobilizacja, bo tak to prawdopodobnie nie zawsze byśmy się zmobilizowali do tego żeby gdzieś wyruszyć na dłuższą trasę. A tak – wiemy że trzeba się stawić i przejechać.

Czy planują coś Państwo wygrać w ogólnej klasyfikacji? Drużynowej, bądź indywidualnej?

MSP: Nie. Nie mamy takich ambicji i znamy swoje możliwości. Wystarczy nam zabawa.

A czy Wam podoba się współzawodnictwo?

MP: Tak. Ale najbardziej nam się podoba, że jeździmy na rowerach, bo jak byśmy nie jeździli, to by nas tu w ogóle nie było.

MSP: My jeszcze z tatą jeździmy oczywiście.

A to nie wiedziałem.

MSP: Szykuje teraz rowery do wyjazdu. Wszyscy razem startujemy na dystansie mini. Numer 204, Krzysztof Poppe.

Kto jest najszybszy z rodziny w takim razie?

WSZYSCY: Tata, tata!

MSP: Zasada jest taka, że na metę wjeżdżają pierwsze dzieci. My zawsze wjeżdżamy za dziećmi.

Czyli dzieci są najszybsze?

MSP: No tak! W klasyfikacji dzieci są szybsze od nas zawsze.

FP: Chciałem jeszcze powiedzieć, że dziękujemy naszej mamie, że nas namówiła.

Ja w takim razie też dziękuję Waszej mamie, że Was namówiła i bardzo dziękuję za wywiad i powodzenia.

MSP: Dziękujemy.

Przejdź do treści